tCopyright 2010 © by MudDoctors,
all rights reserved
KONTAKT
RADA
O NAS
PRZYJACIELE
GALLERIA
W dniach 24-27 września mieliśmy z żoną okazję gościnnie, jako jedyna, ale osobowo podwójna reprezentacja Muddoctors uczestniczyć w zlocie LandRoverów - JUR-na-JAZDA 2009.
Pojawiliśmy się tam Jeepem i jak zawsze przyjęto nas serdecznie, choć z nieśmiertelnymi, sympatycznymi uwagami na temat wyższości LR. Tradycja musi być!
No i …. zaraz na samym początku imprezy wśród malowniczych pól zatarła się mi rolka paska wieloklinowego doprowadzając do przegrzania paska. I tu wspaniali landrowerowcy tak mi pomogli, że po 30 minutach jechałem już na zreanimowanym sprzęcie.
Całość została przygotowana perfekcyjnie a czas mieliśmy wypełniony do granic możliwości.
Nalepki, koszulki, trial, nocna jazda, dzienne jazdy, przeprawy, kurz, błoto, piaski, lasy, pola, doliny, skały, zamki ,ognisko, wspomnienia, pustynia....
Rolka tego nie wytrzymała. Zatarła się ponownie. Jednak osiągnąłem już taką perfekcję, że po 15 minutach dalej pchałem się tam gdzie to prawie niemożliwe.
Szczęśliwie auto przetrwało wszystko i dotarło do domu.
W powrotnej drodze omijając 7 kilometrowy korek skierowaliśmy się na Pyrzowice trasą „krótką” wg GPS.
Teraz już wiem, że oznacza to 16 km offroadu, nocą lasami, polami.
Piękna sprawa. Takie miłe dokończenie imprezy ale nie polecam tego „plaskaczom”.
                                                                                                                                                                                                                                      WILKU